Niewiadomy e-mail. Dzień szósty
Rano wstaję, przeglądam skrzynkę mailową, nigdy wcześniej nie pisałem, że robię to codziennie, ale jakoś tak dzisiaj zobaczyłem e-mail od anonimowej osoby, nadawcą jest nie jaki - eax.sh@outmailer.com...treść e-maila dokładnie słowo w słowo wklejam tutaj:" Cześć Marcin, nic mi nie jest. Moje zniknięcie jest powodem przeprowadzenia tajnego dla mojej korporacji materiału na temat projektu - cyrela. Badam tą sprawę słynnej firmy, która oferuje konsole cyrel nowej generacji. NIE MÓW NIKOMU, ŻE SIĘ Z TOBĄ SKONTAKTOWAŁAM, ZAPEWNIJ JEDNAK RODZICÓW, ŻE WRÓCĘ ZA KILKA DNI. NIE SZUKAJCIE MNIE, ŻYJĘ, JEŚLI JEDNAK COŚ BĘDZIE NIE TAK NA PEWNO O TYM POINFORMUJĘ, DO TEGO CZASU...WOLĘ ABY WSZYSTKO UCICHŁO. TAKIE MIAŁAM ZADANIE SŁUŻBOWE, SORRY, ŻE WCZEŚNIEJ CIĘ O TYM NIE POINFORMOWAŁAM. CZEŚĆ I WRACAM NIEDŁUGO."Eh...ale czemu ten e-mail jest anonimowy? To może być równie dobrze jakiś fałszywy mail, po za tym co to cyrela? Nie znam...dziwne. W każdym razie coś z tą wiadomością zrobię, potrzebuję jednak czasu.
